Dramat pacjentów. "Czekają na kolonoskopię do końcówki 2028 roku"

Dodano:
Lekarz i pacjent Źródło: Pixabay / fernandozhiminaicela
W rekordowych przypadkach, na kolonoskopię pacjenci muszą czekać aż do końcówki 2028 roku.

Tak znaczne wydłużenie czasu oczekiwania na badanie to efekt decyzji NFZ związanej z wprowadzonymi od 1 kwietnia 2026 r. cięciami nadwykonań w ambulatoryjnej diagnostyce. Chodzi o badania wykonane ponad limit kontraktu z NFZ. Fundusz płaci za badania wykonane ponad limit tylko 60 proc. stawki w przypadku gastroskopii i kolonoskopii oraz 50 proc. stawki w przypadku tomografii i rezonansu.

Przesunięcia w mniejszych i większych szpitalach

Ile obecnie trzeba czekać na kluczowe dla wczesnego wykrycia nowotworu badanie? – Terminy na kolonoskopię zdecydowanie się wydłużyły i aktualnie w niektórych miejscach w Polsce przekraczają nawet rok. Dotyczy to szczególnie mniejszych szpitali, które mają też mniejsze środki do dyspozycji. Widać to bardzo wyraźnie m.in. w województwach pomorskim czy zachodniopomorskim, gdzie na to badanie trzeba czekać nawet powyżej 500 czy 600 dni – przyznaje w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Wojciech Marlicz, gastrolog z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego.

– W większych szpitalach też są przesunięcia. W przypadku naszego Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 w Szczecinie pierwszy wolny termin na kolonoskopię jest w styczniu 2028 r. Nie dotyczy to natomiast badania przesiewowego przysługującego konkretnej grupie pacjentów (kryterium wiekowe 50-65 lat, obciążenia rodzinne – red.), którzy mogą się zapisywać na bieżąco – dodaje lekarz.

Niewiele lepiej jest w innych województwach. Z wyszukiwarki terminów Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że źle jest też na Dolnym Śląsku. "We Wrocławiu część placówek ma pierwsze wolne terminy w marcu przyszłego roku. W przypadku Centrum Gastrologiczno-Hepatologicznego we Wrocławiu trzeba czekać aż do 18 lutego 2028 r., a szpitala w Ząbkowicach Śląskich do 13 grudnia 2028 r. W Rzeszowie najszybszy termin to 31 grudnia tego roku w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Rzeszowie, ale w szpitalu MSWiA w Rzeszowie to już 24 lutego 2028 r., a w szpitalu Pro-Familia – 12 czerwca 2028 r." – czytamy.

– Takie opóźnienia to więcej niewykrytych w porę zachorowań i diagnoz w momencie, kiedy rak jelita grubego jest już zaawansowany. A przecież nasze statystyki już są alarmujące: ponad 60 proc. przypadków raka jelita grubego jest wykrywana w późnym stadium, przez co mamy 12 tys. zgonów z powodu tego nowotworu rocznie – zauważa Iga Rawicka, prezes Fundacji EuropaColon Polska.

Źródło: Wirtualna Polska
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...